Jak się pobrać i nie zbankrutować? Ekonomiczny ślub.

Ślub i wesele bez kredytu

Stało się! Nieoprawna Para wreszcie stanęła na ślubnym kobiercu! Teraz na własnej skórze możemy przekonać się, jak życie dwojga ludzi zmienia się po zawarciu formalnego związku 😉. Jako osoby, które od dłuższego czasu sprawują ścisłą kontrolę nad posiadanymi przez nas pieniędzmi, do planowania naszej uroczystości zabraliśmy się oczywiście od… określenia budżetu. Chcecie się pobrać, ale na samą myśl o wydatkach z tym związanych robi Wam się słabo? Czy możliwe jest zorganizowanie pięknej uroczystości, która nie wyczyści Waszych portfeli do zera? Na czym można zaoszczędzić, a na czym nie wypada? Jak wyprawić ekonomiczny ślub? Poznajcie nasze wskazówki!

Budżet ślubny – jak go wyznaczyć?

Wszystko zależy od tego, jakimi kwotami dysponujecie, jakie macie marzenia związane z Waszą uroczystością oraz od tego, co jest Waszym priorytetem. My w pierwszej kolejności określiliśmy pule środków potrzebnych do pokrycia poszczególnych „elementów” naszej ślubnej układanki. Należały do nich: suknia ślubna, garnitur, jedzenie, tort, alkohol, buty, obrączki, welon, makijaż, fryzura, prezenty dla gości, zaproszenia i wiele innych. Zanim ustaliliśmy kwoty na konkretne cele, sprawdziliśmy ceny w różnych źródłach i dostępne alternatywy. Jako przeciwnicy brania jakichkolwiek kredytów na nową drogę życia, zadbaliśmy o to, aby uzgodniony budżet był adekwatny do naszych możliwości.

Uroczystość ślubna jako spełnienie Waszych marzeń

Pamiętajcie – przede wszystkim to ma być Wasz dzień. Choćbyście się starali z całych sił i tak nie dogodzicie wszystkim zaproszonym przez Was osobom. Wynika to z prostej przyczyny. Otóż, każdy z nas ma inne zdanie na temat tego, jak taka uroczystość powinna wyglądać. Właśnie dlatego powinniście skupić się na swoich pragnieniach. Chcąc zadowolić każdego z gości, prędzej czy później popadniecie we frustrację, a przecież nie o to chodzi!

Uroczysty obiad jako alternatywa dla hucznego wesela

Uroczysty obiad jako alternatywa dla tradycyjnego wesela.Rozdmuchana impreza weselna nigdy nie była moim marzeniem. Podobne odczucia miał zresztą Maciek. Po prostu chcieliśmy przeżyć ten wyjątkowy dzień w gronie naszej najbliższej rodziny. Żeby była jasność – nie jesteśmy przeciwnikami wesel. Bardzo chętnie w nich uczestniczymy. Jedyne czemu jesteśmy przeciwni, to postępowanie wbrew swojej woli ze względu na inne osoby. Nie popieramy również wyzbywania się długo składanej poduszki finansowej lub, co gorsza, zadłużania się celem organizacji ślubu. Właśnie dlatego w naszym przypadku postawiliśmy na uroczysty obiad w bardzo klimatycznej i uroczej restauracji. Jeśli mielibyśmy możliwość cofnięcia czasu i powtórnego podjęcia decyzji, z pewnością zrobilibyśmy dokładnie to samo 😉.

Inne alternatywy dla wesela na sali bankietowej

Remiza, miejscowy dom kultury, a może własny ogród? Możliwości jest wiele. To, na jaką się zdecydujecie zależy tylko od Was i Waszego budżetu. Kto powiedział, że impreza weselna musi koniecznie odbywać się w domu weselnym, pensjonacie, dworku, gospodzie czy w sali bankietowej? Istnieje multum możliwości zorganizowania ekonomicznego ślubu! Wybierając miejsce swojej uroczystości kierujcie się sercem, ale i zdrowym rozsądkiem! Nikt z nas przecież nie chce rozpoczynać nowego życia z długiem lub zmuszać się do czegoś, na co wcale nie ma ochoty.

Nie przesadzajcie z ilością jedzenia

Większość wesel jest organizowana według zasady „lepiej podać więcej dań i zmarnować jedzenie, niż mniej i wstydzić się, że brakło”. Osobiście nie zdarzyło nam się być na weselu, na którym czegokolwiek zabrakło, ale na takich, na których zmarnowały się spore ilości jedzenia owszem. My akurat mieliśmy to szczęście, że w kwestii doboru dań i ich ilości pomagała nam doświadczona w tym osoba, dzięki czemu nie przesadziliśmy w żadną stronę (przynajmniej tak nam się wydaje :D).

Bukiet ślubny

Tani bukiet ślubny.Nie od dziś wiadomo, że wszystko, co zawiera w swojej nazwie „ślub” kosztuje od kilkudziesięciu do nawet kilkuset procent więcej niż normalnie. Nie inaczej jest w przypadku ślubnych wiązanek. Ceny bukietów dla panien młodych we wszystkich krakowskich kwiaciarniach, do których zajrzałam zaczynały się od 180 zł. Według mojej wiedzy, w mniejszych miastach sytuacja wcale nie jest lepsza. W porównaniu z ceną za wynajęcie sali weselnej, zespołu, fotografa czy sukni ślubnej, nawet 200 zł nie wygląda tak strasznie. Zasada kontrastu, o której pisaliśmy przy okazji artykułu dotyczącego manipulacji ze strony sklepów, robi swoje 😉.

Obraziłam się na kwiaciarnie

100 zł tu, 100 zł tam i mamy okrągłą sumkę, którą moglibyśmy spożytkować o wiele lepiej niż przykładowo na ten nieszczęsny bukiet. Mnie do kupna wiązanki w kwiaciarni zniechęciła również postawa niektórych pań tam obsługujących, które w nieprzyjemny sposób naciskały na mnie, abym złożyła zamówienie właśnie u nich. Jeżeli ktoś mówi mi, że coś „muszę”, to skutek najczęściej jest odwrotny.

Nasze kwiatowe alternatywy

Mój bukiet ślubny kupiłam sobie w piątek, dzień przed uroczystością przy okazji odbioru tortu z cukierni. W tym celu udałam się na rynek krakowski i wybrałam gotową wiązankę z oferowanych przez tamtejszych kwiaciarzy. Kosztowała… całe 25 zł. Według pań z kwiaciarni bukiet z róż nie mógł kosztować mniej niż 200 zł. Przyjrzyjcie się, jakie kwiaty trzymam w dłoni na zdjęciu powyżej. Róże? Niemożliwe! ;).

Inną możliwością jest zakupienie kwiatów na giełdzie kwiatowej, ale przyznam, że przed ślubem nie miałam czasu na nią jechać. W pobliżu naszego miejsca zamieszkania, w przejściu podziemnym można również nabyć pojedyncze białe i czerwone róże w zawrotnej cenie 1 zł za sztukę. Wystarczy związać je wstążką i wiązanka gotowa. Dobrym pomysłem dla posiadających ogród, jest także samodzielne wyhodowanie swoich kwiatów. Jak widzicie, wybór bukietów ślubnych wcale nie kończy się na kwiaciarniach.

Podoba Ci się nasz artykuł?

Spokojnie, ten wpis pozostanie darmowy, ale jeśli chcesz przeczytać więcej artykułów takich jak ten, to zapisz się na naszego newslettera – zero spamu!

 

Fryzura

Jak samodzielnie zrobić fryzurę na ślub?Kto czytał nasz artykuł o kobiecym oszczędzaniu, wie, że o kolor moich włosów dbam w domu z pomocą Maćka. Przed ślubem nie było inaczej. Pozostaje jeszcze kwestia fryzury. Mogłam iść do fryzjera na upięcie próbne i potem w dniu ślubu na kolejne, ale doszłam do wniosku, że poradzę sobie sama. Po prostu uznałam to za zbędny wydatek. Nie polecam tej opcji osobom, które organizują nie obiad, a wesele. Jeśli nie macie doświadczenia w robieniu koków (jak ja), istnieje ryzyko rozpadnięcia się fryzury podczas tańca. Ja wykonałam próbne upięcie samodzielnie, posiłkując się tutorialem na YouTube. W dniu uroczystości do pomocy zaangażowałam moją siostrę. Wyszło tak jak widać na zdjęciu :). Nie wiem jak Wam, ale mnie się podoba.

Wow, pięknie wyglądasz, jak nie ty! – makijaż ślubny

Na jednym z blogów przeczytałam takie słowa w kontekście makijażu ślubnego: „Własne wesele to jeden z momentów, w których warto powierzyć swój wygląd profesjonaliście. Tylko wtedy, po latach, obejrzysz zdjęcia ze swojego ślubu z uśmiechem.”

Wygląda na to, że po latach swoje zdjęcia ślubne będę oglądać ze smutkiem, lub w najlepszym wypadku, z poważną miną :D. Nie powierzyłam mojego wyglądu profesjonaliście. Pomalowałam się sama. Większość potrzebnych kosmetyków już posiadałam w swojej kosmetyczce. Jedyne, co dokupiłam, przekraczając tym samym mój comiesięczny budżet na kosmetyki, to błyszczący pigment w kremie na powieki. Dorwałam go w promocji za 30 zł w jednej z drogerii. Bardzo zależało mi na tym, żeby wyglądać dobrze, ale mimo wszystko jak ja. Uważam, że udało mi się osiągnąć ten efekt. W wykonanym przeze mnie makijażu czułam się po prostu sobą.

Nie malujesz się na co dzień? – Nie rób makijażu ślubnego sama

Nie polecam samodzielnego wykonywania makijażu ślubnego osobom, które na co dzień w ogóle się nie malują. Po pierwsze, może być Wam ciężko samodzielnie się pomalować ze względu na brak wprawy. Po drugie, jeśli nie malujecie się na co dzień,  to prawdopodobnie musiałybyście kupić dużo brakujących kosmetyków, co wiąże się z wyższymi kosztami. Jeśli nie chcecie jednak iść do kosmetyczki, zawsze możecie poprosić o pomoc bardziej doświadczoną w tej kwestii koleżankę, z którą przećwiczycie na spokojnie różne możliwości makijażowe. Koniecznie zróbcie sobie zdjęcie w gotowym makijażu, ponieważ ten na żywo może wyglądać dobrze, ale w obiektywie już niekoniecznie. Warto to wcześniej sprawdzić i nanieść ewentualne poprawki!

Zaproszenia, winietki, prezenty dla gości

Jak samodzielnie i tanio zrobić zaproszenia na ślub?Jak już zdążyliście zauważyć, jestem typem osoby, która większość rzeczy woli robić sama. Wówczas mam pewność, że dane zadanie zostanie wykonane według moich standardów, a przy okazji dostarczam sobie mnóstwa satysfakcji i zdobywam nowe umiejętności. Nie bez znaczenia są również koszty. Właśnie z tego względu zarówno zaproszenia, jak i winietki oraz prezenty dla gości zdecydowałam się wykonać sama (z niewielką pomocą Maćka). O tym, jak sobie poradziłam i ile to kosztowało możecie poczytać klikając poniżej.

Zaproszenia, prezenty dla gości, winietki

Suknia ślubna – gdzie jej szukać

Nie ukrywam, że sporą część naszego ślubnego budżetu pochłonęła… moja suknia ślubna. Ktoś mógłby zapytać, dlaczego nie znalazłam dla niej tańszej alternatywy. Przecież sieciówki pełne są sukienek za góra kilkaset złotych, z powodzeniem nadających się na tę okazję. Piękną kreację w niższej cenie mogłam również kupić na rynku wtórnym sukien ślubnych. Komisy, second-handy, portale z ogłoszeniami, na których osoby prywatne oferują swoje suknie za połowę lub nawet 1/3 pierwotnej ceny – wszędzie tam przyszłe panny młode są w stanie znaleźć niesamowite, założone raz suknie o najrozmaitszych krojach, długościach i fakturach. Często bardzo opłacalnym posunięciem jest również uszycie kreacji od zera u krawcowej. Ciekawym i ekonomicznym pomysłem wydaje się również wypożyczenie sukni ślubnej. Ceny takiej usługi zaczynają się od 500 zł i kształtują się w zależności od wybranego modelu.

Moja suknia ślubna

Suknia ślubnaJa zrobiłam inaczej i w celu zakupienia mojej sukni udałam się do jednego z atelier. Dlaczego? Ponieważ takie miałam marzenie. Wiedziałam dokładnie czego chcę (na długo zanim Maciek mi się w ogóle oświadczył :D). Delikatne koronki, przepiękne aplikacje, wycięte plecy, długi tren i prawie dwumetrowy welon w 100% spełniły moje oczekiwania. Pamiętajcie – oszczędzamy nie dla samego oszczędzania, ale żeby mieć poczucie bezpieczeństwa i móc realizować swoje pragnienia. Ja w dniu ślubu czułam się naprawdę wyjątkowo i nie zamieniłabym mojej sukni na żadną inną.

Biżuteria, buty

Biżuterię ślubną tanio można odkupić od innych panien młodych, które oferują ją na różnych stronach internetowych. Ja w tym pięknym dniu, oprócz pierścionka zaręczynowego, założyłam tylko kolczyki. Nie zaopatrzyłam się w nie specjalnie na tę okazję – od dawna znajdowały się w mojej szkatułce. Są dla mnie o tyle wyjątkowe, że otrzymałam je w prezencie od taty przed moją studniówką.

Natomiast jeśli chodzi o buty, zarówno ja, jak i Maciek kupiliśmy klasyczne modele z zamiarem wielokrotnego wykorzystania ich w przyszłości. Jeżeli nie chcecie jednak iść do ołtarza w gładkich szpilkach w kolorze nude tak jak ja, możecie zaopatrzyć się w specjalne biżuteryjne klipsy do obuwia, o których wspominałam już w artykule na temat kobiecego oszczędzania. Stanowią one praktyczną alternatywę dla typowo ślubnych pantofelków.

Garnitur

Garnitur ślubnyW jednym z urywków programu o tematyce ślubnej zamieszczonym na YouTube usłyszałam, że „w garniturze ślubnym idzie się tylko do ołtarza i nie wypada wykorzystywać go podczas innych okazji”. My zupełnie się z tym nie zgadzamy. Nowożeńcy, którzy zazwyczaj są młodymi ludźmi, mają mnóstwo wydatków związanych z wkroczeniem na nową drogę życia. Często nie stać ich na kupno kilku różnych garniturów na różne okazje.

Maciek, ze względów praktycznych, sprawił sobie klasyczny garnitur i na pewno jeszcze nie raz w swoim życiu w nim wystąpi. Osobiście nie widzę w tym nic złego.

Fotograf

Każda para młoda wie, że porządny fotograf ślubny to wydatek rzędu nawet kilku tysięcy złotych. Chyba, że… zatrudnisz młodego, żywo zainteresowanego fotografią człowieka, którego prace niczym nie odbiegają od tych wykonanych przez profesjonalistów. Jedyna różnica, jaką dostrzega moje nieprofesjonalne oko, to cena. Ta natomiast w przypadku amatora jest nawet kilkukrotnie niższa. Planując naszą sesję ślubną, zdecydowaliśmy się poprosić o pomoc Izę – młodą, utalentowaną osobę. Już wcześniej miałam przyjemność z nią współpracować, więc nie obawiałam się jej zaufać. Efekty z tego przedsięwzięcia będziemy mogli już wkrótce zaprezentować Wam na naszym Instagramie, do którego śledzenia serdecznie Was zapraszamy.

Natomiast podczas samej uroczystości w kościele i w restauracji zdjęcia robiła moja siostra, Martyna. Nasze ślubne fotografie umieszczone w tym artykule są jej autorstwa. Mimo braku drogiego sprzętu i jakiegokolwiek wykształcenia w tym kierunku uważam, że poradziła sobie świetnie, tym samym zapewniając nam piękną pamiątkę.

Dekoracja kościoła

Ekonomiczny sposób na dekorację kościoła? Złożyć się na nią z parami, które mają ślub tego samego dnia. Jeżeli jednak jesteście jedyną parą idącą do ołtarza danego dnia, możecie pomyśleć o samodzielnym przystrojeniu świątyni np. wykorzystując zakupione na giełdzie kwiaty.

Prezenty od gości

Poproś gości weselnych o konkretny praezentObawiacie się, że dostaniecie mnóstwo niepraktycznych prezentów od Waszych gości? Albo, że skończycie z pięcioma zestawami ręczników czy zastaw stołowych? Poproście rodzinę i przyjaciół o konkretne podarunki, to żaden wstyd. Można zrobić to z klasą – np. za pośrednictwem wierszyka umieszczonego na zaproszeniu. My część członków naszej rodziny poprosiliśmy o kupno książek, które od dawna widniały na naszej liście. Dzięki temu siostry, babcie czy mamy nie musiały zastanawiać się, co mogłoby sprawić nam radość.

Podsumowanie

Jak widzicie, chcąc się pobrać wcale nie musicie rezygnować ze swoich długoterminowych planów inwestowania pieniędzy, czy z bezpieczeństwa finansowego. Nikt nie zmusi Was również do wyprawienia hucznego wesela, jeżeli mimo swoich możliwości finansowych, nie macie na to ochoty. Postępujcie zgodnie z Waszymi przekonaniami, a na pewno nie będziecie żałować :). A jak wyglądały Wasze zaślubiny? Czy jest coś, co z perspektywy czasu uważacie za zbędny wydatek? Jeśli ślub jeszcze przed Wami, jakie macie pomysły na tworzące go poszczególne elementy? Podzielcie się w komentarzach!

4 KOMENTARZE

    • Dokładnie, Radosławie 🙂 W końcu ślub to jedno z najważniejszych wydarzeń w życiu, dlatego należy skupić się przede wszystkim na sobie. Rodzina i przyjaciele powinni uszanować podejmowane przez nas decyzje. Szkoda, że w praktyce wiele młodych par wciąż walczy z ogromną presją ze strony najbliższych, którzy „wiedzą lepiej”. Pozdrawiamy!

  1. Niektórzy faktycznie potrafią na wesela wydawać ogromne sumy pieniędzy, szczególnie jeśli wesela są organizowane na bardzo dużą liczbę ludzi. Sam miałem okazję współpracować przy takich, na których gości było ok. 200-300. Moim zdaniem to jednak jest już taka typowa pokazówka, z jak największą ilość możliwych „fajerwerków”. A przecież te pieniądze można wydać w inny, bardziej przemyślany sposób.

    • Zgadzamy się z Tobą, Szymonie 😉 Właśnie dlatego zrezygnowaliśmy z organizacji hucznego wesela. Mimo wszystko rozumiemy tych, którzy chcą mieć wielką imprezę w związku ze swoim ślubem – każdy z nas ma inne wyobrażenia na temat tego, jak taka uroczystość powinna wyglądać. Jeżeli kogoś stać na to, aby wydać grube tysiące na ten cel – droga wolna. My wybraliśmy inny sposób na ulokowane naszych oszczędności. Najważniejsze, to postępować zgodnie z własnym sumieniem, a nie pod dyktando innych osób. Pozdrawiamy! 🙂

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Dodaj swój komentarz!
Wprowadź imię