10 zasad zarządzania finansami w związku – Jak przestać kłócić się o pieniądze?

Zasady zarzadzania finansami w związku - jak nie kłócić się o pieniądze z partnerem

Jednym z najczęstszych powodów kłótni w związkach, zaraz po bałaganie, podziale obowiązków domowych i sposobie wychowywania dzieci, są pieniądze (o czym wspominaliśmy w tym artykule). Pary spierają się m.in. o sposób dysponowania środkami wpływającymi do gospodarstwa domowego, o spłatę kredytów, o to kto więcej zarabia, a kto więcej wydaje, o to, jaką część dochodów przeznaczać na bieżące wydatki, a jaką oszczędzać. Co więcej, niezgodność poglądów na tle finansowym nierzadko stanowi przyczynę rozwodów. Według Głównego Urzędu Statystycznego wśród jedenastu najczęstszych powodów, dla których rozpadają się małżeństwa, nieporozumienia na tle finansowym zajmują piątą pozycję.

11 głównych przyczyn rozwodów w Polsce

  1. Niedochowanie wierności małżeńskiejFinanse jako powodów rozwodów w Polsce
  2. Nadużywanie alkoholu
  3. Naganny stosunek do członków rodziny
  4. Trudności mieszkaniowe
  5. Nieporozumienia na tle finansowym
  6. Niezgodność charakterów
  7. Niedobór seksualny
  8. Dłuższa nieobecność
  9. Różnice światopoglądowe
  10. Narkotyki
  11. Hazard

„Czy Pary Muszą przechodzić przez kłótnie dotyczące pieniędzy i towarzyszący temu stres?”

Odpowiedź na to pytanie brzmi: nie. W niniejszym artykule postaram się przedstawić Wam zasady, które razem z Maćkiem praktykujemy niemal od początku naszego wspólnego życia i dzięki którym problem sporów na temat pieniędzy w naszym związku w zasadzie nie występuje.

1. Spróbujcie zrozumieć podejście do finansów swojej drugiej połówki jeszcze zanim sformalizujecie Wasz związek

Tak byłoby najlepiej. Prawdą jest, że jeśli Twoja druga połówka już teraz prowadzi mocno konsumpcyjny tryb życia, nie ma co liczyć na to, iż po ślubie za sprawą magicznej siły miłości ulegnie to diametralnej zmianie. Pół biedy, kiedy podzielasz ten styl dysponowania pieniędzmi. Gorzej będzie, jeśli jesteś bardzo oszczędny i pragniesz zapewnić sobie i swojej nowej rodzinie bezpieczeństwo finansowe. Konflikt murowany.

Dlatego obserwuj swojego partnera, rozmawiaj z nim, przecież jest Ci bliski. Planujesz dzielić z nim życie, więc nie powinno być między Wami żadnych tematów tabu. Tak, wiem, wiem, zapewne macie milion ciekawszych rzeczy do omówienia niż finanse osobiste, ale to jest naprawdę ważne.

Poznaj jego stosunek do pieniędzy zanim będzie za późno. Nikt nie lubi rozczarowań, a tego akurat w tym przypadku da się uniknąć. Ludzie zazwyczaj martwią się, czy dopasują się pod kątem światopoglądu, seksu, chęci posiadania dzieci itp. Nawet przez moment nie pomyślą o tym, czy są zgodni w kwestii podejścia do pieniędzy. Ty nie musisz być taki jak oni. Jeżeli natomiast czytając ten artykuł masz już obrączkę na palcu, nie panikuj. Oczywiście, najlepiej omówić te sprawy przed ślubem, ale na zbadanie stanu swoich finansów i opracowanie planu nigdy nie jest za późno!

2. Wyprawcie wesele na jakie Was stać

Wyprawcie wesele na Waszą kieszeńNie ma nic gorszego niż wkraczanie na nową drogę życia z kilkunasto czy nawet kilkudziesięciotysięcznym kredytem. Nigdy nie zrozumiem takiej decyzji. Dla mnie to jest przerażające, jak dużą presję ze strony rodziny, znajomych, a nierzadko po prostu tradycji muszą odczuwać niektóre Młode Pary, decydując się na podpisanie umowy kredytowej z bankiem celem sfinansowania swoich zaślubin. Często zdarza się również tak, że to rodzice decydują się na ten krok, chcąc pomóc dzieciom wkraczającym w dorosłość. Spotkałam się z przypadkiem ojca, który wziąwszy kredyt w wysokości kilkudziesięciu tysięcy złotych na wesele syna, w późniejszym czasie miał spore problemy z jego spłaceniem. Każdy postępuje wedle swojego uznania, jednak osobiście nie zgodziłabym się na tego rodzaju pomoc.

„Może warto zastanowić się, czy naprawdę potrzebujecie wesela na 300 osób, pokazu sztuki barmańskiej czy fajerwerków?”

Może skromniejsza uroczystość w gronie najbliżej rodziny byłaby wystarczająca? Pomyślcie z jakiego powodu planujecie taką, a nie inną imprezę. Czy naprawdę tego chcecie? A może ulegacie zewnętrznej presji? Ta akurat jest ogromna. Jako osoby rezygnujące z organizacji wesela na rzecz skromnego obiadu w gronie bliskich, coś o tym wiemy. Nie przejmujcie się, w końcu to ma być Wasz Dzień. Pamiętajcie, że to Wy, a nie Wasza rodzina czy przyjaciele będziecie ponosić konsekwencje tej finansowej decyzji.

3. Budżet domowy to podstawa

Zauważyliśmy, że jeśli tylko w towarzystwie, nawet mimochodem, poruszymy temat budżetu domowego, ludzie reagują wręcz alergicznie. Zmieniają temat, żartują z zapisywania wydatków i oszczędzania, a nawet zarzucają nam, że osoby takie jak my nie mają z życia żadnej przyjemności, ponieważ na każdym kroku czyhają na nas ograniczenia w postaci narzuconych limitów. Być może wynika to z nieznajomości powodów, dla których prowadzi się budżet domowy, albo jest to po prostu reakcja mająca zagłuszyć wyrzuty sumienia związane z zaniedbywaniem swoich finansów. Nie wiem. W każdym razie ani ja, ani Maciek nie czujemy się w żaden sposób ograniczeni. Jest wręcz odwrotnie.

Dzięki spisywaniu wydatków, jesteśmy w stanie zaplanować wiele rzeczy z wyprzedzeniem oraz co miesiąc odłożyć spore kwoty i przetransferować je dokładnie tam, gdzie chcemy.

„To my decydujemy, dokąd idą nasze pieniądze. Nie emocje, nie chwile słabości.”

My, podejmując świadome i przemyślane decyzje. Daje nam to mnóstwo satysfakcji i wcale nie oznacza, że zamieniliśmy się w tybetańskich mnichów, którzy nie mogą pozwolić sobie na żadne przyjemności (nie mam pojęcia, dlaczego ludzie tak myślą). Wciąż chodzimy do kina, restauracji, na basen czy squasha. Prowadzenie budżetu ma również wiele innych zalet. Daje nam poczucie bezpieczeństwa i zapewnia spokojny sen. Przynosi bowiem korzyści w długim horyzoncie czasowym.

Wiele młodych ludzi wychodzi z założenia, że na rozsądne gospodarowanie pieniędzmi przyjdzie czas. Po co się martwić, skoro jesteśmy jeszcze młodzi? Pamiętajcie, przyszłość dopadnie każdego – im szybciej sobie to uświadomicie, tym lepiej dla Was i Waszych portfeli. Poza tym prowadzenie budżetu wcale nie jest takie skomplikowane, jak mogłoby się wydawać. Zanim uznacie, że to jest dla Was za trudne, czy po prostu do niczego Wam niepotrzebne, chociaż spróbujcie. Dla ułatwienia przygotowaliśmy dedykowany cykl, który pokazuje, jak się za to zabrać, zaczynając od absolutnych podstaw. Dzięki temu nie musicie, tak jak my, poświęcać na to dodatkowych kilku godzin.

4. Dyskusja, rozmowa, konwersacja

Pogawędka, debata, Porozmawiajcie o budżecie domowymnarada, wymiana poglądów. Nazywajcie to jak chcecie. Nie od dziś wiadomo, że szczera rozmowa jest kluczem do sukcesu i nierzadko stanowi najszybsze i najskuteczniejsze rozwiązanie większości problemów dotykających pary. Dzielicie się tym, co spotkało Was w ciągu dnia? Znakomicie. Nie macie problemu z opowiadaniem sobie nawzajem o swoich przeżyciach czy przemyśleniach na różne tematy? Wspaniale. Zatem rozmowa o pieniądzach nie powinna sprawiać Wam kłopotu.

Obserwując reakcje ludzi, przy których poruszamy temat finansów osobistych, zdaję sobie sprawę z tego, że dla większości z Was konwersacje o budżecie domowym nie są niczym przyjemnym, a często mogą stanowić przykre doświadczenie. Często niechęć jest tak duża, iż dla świętego spokoju wolicie omijać ten temat szerokim łukiem. Pary, które postępują w ten sposób popełniają ogromny błąd. Temat pieniędzy można porównać bowiem do bumeranga. Odrzucony od siebie, tak samo jak on wróci, nierzadko ze zdwojoną siłą. Może nastąpić to za pięć, może dopiero za dziesięć lat, a może już jutro. Wszystko zależy od tego, w jakiej sytuacji życiowej znajdziecie się w danym momencie Waszego wspólnego życia.

„Razem zastanówcie się, ile korzyści płynie z tej drobnej zmiany w Waszym życiu i ustalcie na nią konkretny czas.”

Spróbujcie zmienić swoje negatywne nastawienie. Ustalcie czas, w którym przeprowadzicie taką rozmowę. Jesteście dorośli, postępujcie odpowiedzialnie, a z pewnością Wam się to opłaci.

5. Wytyczcie sobie wspólny cel finansowy

Można oszczędzać dla samego oszczędzania. Niektórym odkładanie pieniędzy samo w sobie daje mnóstwo satysfakcji. Ja jednak jestem zwolenniczką wyznaczania sobie konkretnych celów. Może być to kupno nowego telefonu, sfinansowanie wycieczki, zebranie funduszy na przyszłe kształcenie dzieci, odłożenie określonej kwoty na emeryturę, czy zakup butów.

„Nieważne co stanie się Waszą motywacją. Istotne jest to, aby zacząć to robić.”

Wiecie, po co to robicie i widzicie w tym jakiś sens. Umiecie ocenić, z czego jesteście w stanie w danym momencie zrezygnować lub skąd przetransferować pieniądze, aby osiągnąć swój upragniony cel. Nie wiem jak w Waszym przypadku, ale mnie taka droga realizowania planów i zachcianek dostarcza mnóstwo satysfakcji i stale uczy szacunku do pieniądza.

6. Ustalcie reguły działania

Ustalcie reguły działaniaJak się okazuje, prowadzenie budżetu to nie wszystko. Żeby finansowa sfera Waszego życia funkcjonowała bez zarzutu, potrzebne jest coś jeszcze. Spokojnie, to nic skomplikowanego. Chodzi o ustalenie pewnych zasad, których obydwoje będziecie przestrzegać. Kiedy w domu panuje bałagan i chaos? Kiedy członkowie rodziny nie mają z góry ustalonych obowiązków, czyli właśnie reguł postępowania. Mama krzyczy, że nikt jej nie pomaga sprzątać, myć naczyń czy wynosić śmieci i niby każdy ma tego świadomość, ale najczęściej nie zmienia się nic. Sytuacja zazwyczaj odwraca się wówczas, gdy rodzice przydzielą konkretne obowiązki dzieciom i ustalą w jaki sposób rozdzielić pozostałe pomiędzy siebie. Każdy wie co ma robić i chaos ustępuje miejsca porządkowi. Tak samo jest z prowadzeniem budżetu domowego.

„Tylko jasne reguły zapewnią jego prawidłowe funkcjonowanie.”

My na przykład ustaliliśmy, że pod żadnym pozorem do finansowania bieżących wydatków nie ruszamy naszej nie ruszamy naszej poduszki finansowej, czyli pieniędzy, które pozwolą nam przetrwać dobrych kilka miesięcy w razie utraty wszystkich źródeł dochodu. Ponadto, finansując bieżące wydatki poruszamy się w obrębie narzuconego limitu. Jeżeli zdarzy nam się przekroczyć w danym miesiącu pulę przeznaczoną np. na kosmetyki, „łatamy” tę dziurę przenosząc pieniądze z innej puli, którą przykładowo mogą stanowić fundusze przeznaczone na rozrywkę lub po prostu nadwyżki z zeszłego miesiąca. Celem zmotywowania się do sprzedania niepotrzebnych ubrań osobiście dodatkowo ustaliłam sobie regułę, że dopóki nie pozbędę się pewnej ich części, nie pójdę na zakupy po nowe.

Podoba Ci się nasz artykuł?

Spokojnie, ten wpis pozostanie darmowy, ale jeśli chciałbyś przeczytać więcej artykułów takich jak ten, to zapisz się na naszego newslettera – zero spamu!

 

7. Wspólnie zaangażujcie się w prowadzenie budżetu domowego

Podjęliście decyzję o prowadzeniu budżetu domowego? Nie pozostaje nic innego, jak tylko się cieszyć. Jesteście o krok od odzyskania kontroli nad swoimi finansami. Ale zaraz, zaraz… Dlaczego tylko jedno z Was jest odpowiedzialne za nadzór nad pieniędzmi? Osobiście zdarzyło mi się słyszeć i to z ust młodej dziewczyny: „ja to nigdy nie byłam dobra w liczbach, więc to mój partner zajmuje się naszym budżetem, oddaję mu całą wypłatę, a on wie na co i ile przeznaczyć i mam święty spokój”.

Wbrew pozorom, takie podejście wciąż gości w świadomości wielu kobiet. Oczywiście nie oznacza to, że nie zdarzają się odwrotne sytuacje, kiedy to przedstawicielka płci pięknej przejmuje kontrolę nad finansami w związku. Zapytacie: „A co w tym złego? Jeśli sobie ufają i żadne z nich nie ma z tym problemu, nie ma potrzeby zmieniać tego systemu, skoro funkcjonuje bez zarzutu.” Owszem, może tak być i nie neguję tego. Odnoszę jednak nieodparte wrażenie, iż wynika to nie tyle z zaufania, co z pewnej wygody, żeby nie nazywać tego po prostu lenistwem.

„Zaniedbywanie swoich spraw zazwyczaj niesie za sobą ryzyko wystąpienia pewnych konsekwencji, a te mogą być całkiem poważne.”

To, co teraz powiem może zabrzmieć trochę brutalnie, ale chcę Wam coś uświadomić. Biorąc ślub raczej nikt nie zakłada, że kiedykolwiek będzie się rozwodził. Mimo to, rozwody się zdarzają i to częściej niż myślimy. Tak samo nikt nie jest w stanie przewidzieć przedwczesnej śmierci swojego partnera. Wypadki chodzą po ludziach, a życie pisze różne scenariusze i lepiej być na to gotowym. Może Ci być naprawdę trudno zarządzać skutecznie finansami, jeśli zabraknie osoby, która całe życie robiła to za Ciebie. Brak kontroli nad pieniędzmi powoduje, że te w magiczny sposób rozchodzą się w błyskawicznym tempie i ciężko nad tym zapanować.

8. Bądźcie wobec siebie uczciwi

Bądźcie uczciwi wobec siebie w kwestii finansówSzczerość pomiędzy partnerami to podstawa, a przynajmniej, moim zdaniem, tak powinno być. Dotyczy to wszystkich sfer życia, również tej finansowej. Chyba każdy zgodzi się, że bez uczciwości między dwojgiem ludzi ciężko mówić o solidnych fundamentach związku. Wbrew temu, co niektórzy mogli teraz pomyśleć, pisząc o tym nie mam na myśli informowania swojej drugiej połówki o każdym, nawet najmniejszym dokonanym przez nas zakupie. Nie w tym rzecz. Chodzi mi przede wszystkim o niewyprowadzanie większych pieniędzy ze wspólnego budżetu bez wiedzy partnera.

Ponadto, ważne jest, aby na bieżąco informować się wzajemnie o swoich potrzebach. To jedyna słuszna droga do tego, żeby ukochana osoba zrozumiała, czego oczekujesz. Zawsze lepiej powiedzieć wprost niż oszukiwać.

„Kłamstwa mają to do siebie, że prędzej czy później zostają zdemaskowane.”

Konsekwencją nieuczciwego postępowania zazwyczaj jest utrata zaufania, a to ciężko odbudować. Zastanów się, czy warto ryzykować. Znam osoby, które po rozpadzie swoich związków żałowały, że w trakcie ich trwania nie prowadziły „ukrytych” kont bankowych, dokąd mogłyby odprowadzać pieniądze w tajemnicy przed swoim partnerem właśnie na wypadek rozstania. Serio? Nie można po prostu uczciwie zaproponować, żeby każde z Was odkładało pewne sumy tylko dla siebie? Inną formą zabezpieczenia (w przypadku małżeństw) może być również podpisanie umowy małżeńskiej tzw. intercyzy, ale o tym opowiem innym razem.

9. Bądźcie konsekwentni i wspierajcie się wzajemnie

Nie ma co się oszukiwać, każdy z nas będzie miał swoje chwile słabości. „O, Boże! Najnowszy iPhone?! Muszę go mieć! Kupię go za pieniądze odłożone na mój przyszły biznes. I tak miałem za mało, aby cokolwiek z tego wyszło.” To nie jest nic dziwnego, jesteśmy tylko ludźmi. To naturalne, że ulegamy swoim zachciankom pod wpływem emocji czy presji otoczenia. Nawet jeśli ustalimy pewne reguły postępowania i wyznaczymy sobie konkretne cele, zdarzy nam się zboczyć z obranego kursu. Ważne, aby się nie poddawać i nieustannie pracować nad sobą, kształtując swoją silną wolę i charakter. Nie chcemy przecież wiecznie stać w miejscu, prawda?

„początki są zawsze najtrudniejsze i nie należy się zniechęcać.”

W takich chwilach dużym ułatwieniem jest posiadanie osoby zaangażowanej w prowadzenie budżetu razem z Tobą. Kogoś, kto w odpowiednim momencie powie: „zastanów się, czy na pewno tego potrzebujesz”. Wspólne dbanie o finanse naprawdę może być łatwiejsze, ponieważ partnerzy zazwyczaj mają poczucie wzajemnej odpowiedzialności za siebie. Poza tym nie od dziś wiadomo, że osiąganie celów staje się bardziej realne, kiedy mamy na kogo liczyć w swoich dążeniach.

10. Nie wahajcie się szukać pomocy i o nią prosić

Nie ma ludzi wszystkowiedzących. Nie jesteście przekonani, czy dane rozwiązanie spełnia Wasze oczekiwania? Udoskonalcie je, dopasowując do własnych potrzeb lub po prostu poszukajcie innego. Czytajcie, edukujcie się, testujcie różne zasady metodą prób i błędów.

Co natomiast w sytuacji, jeżeli okaże się, że w ogóle nie umiecie rozmawiać o finansach, a każda podjęta próba dialogu na ten temat kończy się awanturą, po której skazujecie się na tzw. ciche dni? Czy warto odpuszczać dla świętego spokoju? Nie będę Was ponownie przekonywać do prowadzenia budżetu domowego. Dla mnie korzyści z tego płynące są oczywiste.

Właśnie dlatego powinniście odsunąć na bok wszystkie negatywne emocje i na spokojnie ustalić plan działania. Pamiętajcie, że robicie to nie po to, aby uprzykrzyć sobie wzajemnie życie, lecz dlatego, by Wam obojgu było lepiej. Weźcie pod uwagę dodatkowy plus tej decyzji jakim będzie uniknięcie kolejnych kłótni na tym polu w przyszłości.

Jeżeli, mimo wszystko, Wasze rozmowy i działania nie przynoszą oczekiwanych rezultatów, może powinniście rozważyć skorzystanie z pomocy osoby trzeciej np. w postaci prowadzącego budżet domowy wraz z partnerką, bardziej doświadczonego od Was w tej kwestii przyjaciela lub po prostu terapeuty, który pomoże Wam dojść do porozumienia. Decyzja należy do Was.

Podsumowanie

To już wszystkie zasady jakie chciałam zaprezentować Wam w niniejszym artykule. Istnieje spora szansa, że stosując się do nich unikniecie albo zaprzestaniecie sprzeczek o finanse w związku. Ponadto macie szansę jeszcze bardziej zacieśnić łączące Was więzi.

Zdaję sobie sprawę z tego, iż prowadzenie budżetu nie jest najbardziej romantyczną rzeczą na świecie, ale z pewnością zbliża do siebie partnerów. Jakby na to nie spojrzeć – robicie to razem. Wspólnie ustalacie reguły, wyznaczacie cele, rozmawiacie, monitorujecie postępy i poznajecie swoje potrzeby. Zarówno Twoje zdanie, jak i zdanie Twojego partnera ma znaczenie. Wspólnie projektujecie dla siebie lepszą przyszłość. Życzę Wam, aby pieniądze już nigdy, nawet na moment, Was nie poróżniły.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Dodaj swój komentarz!
Wprowadź imię